Pokolenia artystów
Wyrazem głębokiej więzi tych ludzi z otaczaj±c± przyrod± jest choćby wiersz Katarzyny Zaborowskiej Głos Puszczy Jodłowej (fragment): Niek mi wolno będzie porozmawiać z wam
Z temi, co się cieso niemi widokami,
A kce woni oznajmić, zejezdem Łysica
Niedaleko Łyso, nizso ma siostrzyca...
Następne pokolenie poetów ludowych, posługuj±ce się już językiem ogólnopolskim, znaj±ce sztukę pisania i czytania tworzyło rodzeństwo - Jan Cedro (1909-1982) i jego siostra Maria Cedro-Biskupowa (ur. 1912) z Wilkowa oraz Michał Basa (1912-1974) z Tarczka. Prawdziwe odczucie piękna przyrody oraz więzi ł±cz±cej z ni± człowieka możliwe jest tylko w głębokim skupieniu i samotno¶ci. Tego rodzaju przeżycia pięknie opisał Michał Basa w wierszu Orędzie drzew (fragmenty):
Pl±czcie brzozy, gadajcie bukom,
Bezdomny, domu tutaj ja szukam,
Buki niech olchy czarne obudz±,
Niechaj se spocznę, ogromnie strudzon...
A kiedy dług± noc± jesienn±,
Wiatr wyszumi mi piosnkę senn±,
Jakże mi dobrze, jak dobrze będzie,
Gdy las od¶piewa swoje orędzie.